O Autorce


Cześć, jestem Klaudia
Robiłam już w życiu różne rzeczy. Ale podróżowałam zawsze.

Po najpiękniejszym roku spędzonym w Budapeszcie, kilku miesiącach intensywnego podróżowania, mieszkaniu w Kuala Lumpur, tysiącach kilometrów przejechanych autostopem, kilku projektach europejskich i 1,5 roku w roli cyfrowego nomady zamieszkałam ostatecznie w Warszawie, gdzie udało mi się w końcu znaleźć pracę w marketingu. Jestem zakochana w stolicy i na razie nigdzie się stąd nie ruszam. Jeśli ktoś chciałby spotkać się na kawę, to wiecie, gdzie mnie szukać.

Uwielbiam pisać. Przez 1,5 roku zarabiałam na życie i podróże tylko i wyłącznie redagując teksty, także sami widzicie - to ciężki przypadek. Oprócz tego mówię [coraz gorzej] po chińsku i [coraz lepiej] po norwesku, tańczę na rurze i czytam tylko jedną poetkę - Halinę Poświatowską. Zapytaj mnie, na co mam dziś ochotę, a odpowiem Ci, że chętnie posiedziałabym na dachu opery w Oslo, wypiła wino na Moście Wolności w Budapeszcie, przespacerowała się ulicami Lublany lub usiadła w ulubionej kawiarni w Lublinie, z którego w końcu pochodzę. Nigdy nie odmawiam sobie wyjazdu w Bieszczady, a najbardziej na świecie tęsknię za Izraelem. W sumie to od czasu, gdy przeprowadziłam się na Wolę, chorobliwie tęsknię też za Ursynowem.

Ciągle podróżuję. Czasem to myślę, że tak naprawdę to nie mam domu, a wiele domów, do których chciałabym móc zawsze wracać. Jestem trochę jak kot, który przywiązuje się do miejsc, a ludzi chciałby zostawiać za sobą. Staram się jednak wracać do bliskich. Chyba tak jak każdy, kto jednak choć trochę zbyt długo wybierał dla siebie samotność.